(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz, 09 Luty 12

 „Zdarzyć się mogło. Zdarzyć się musiało. Zdarzyło sie wcześniej(…)”- pisała Wisława Szymborska w wierszu „Wszelki wypadek”. Za wcześnie, chciałoby się powiedzieć. Bo śmierć zawsze przychodzi w najmniej odpowiednim momencie.

Pożegnaliśmy kogoś wyjątkowego, kogoś "naszego", kto wprowadził Polaków swoim odejściem w zbiorowy żal. I jak to zwykle bywa, doceniamy człowieka gdy już go nie ma. Wystarczy poczytać  komentarze pod tekstami o śmierci poetki, a jasnym się stanie, że zaczęliśmy się interesować jej twórczością tu, i teraz, i na chwilę. My, dumni Polacy płaczemy po największej polskiej poetce - pisze „Miki” pod informacją o pogrzebie.  Śledzimy newsy, bo przecież noblistka, bo znana, bo …co o niej właściwie wiemy? Wertujemy kolejne strony internetowe, czytamy biografię, kilka wierszy i potwierdzamy tezę, że była wielka. No właśnie, tu się rozpoczyna lincz co niektórych internautów, wygrzebujących z przeszłości naiwnej, młodej Szymborskiej przygodę z komunizmem, potwierdzoną zresztą kilkoma wierszami, a także komentarzem dra Stanisława Krajskiego w Katolickiej Gazecie Internetowej. Grzechem jest  brak przeprosin za tę ślepą wiarę w komunizm i przyjęcie tytułu honorowej obywatelki Krakowa, który "był swego rodzaju kpiną i nową hańbą, już nie tylko dla niej" - twierdzi naukowiec. Szymborska nie kajała się z tego powodu, przyznając jedynie, że był to błąd młodości. Opluwała kościół jak i wychwalała Stalina... więc po co ją chować na cmentarzu?? Po co jakieś uroczystości kościelne? - czytamy „gościa” na forum.  Jaka wciąż sprawna, ta nienawiść…- przychodzą na myśl słowa noblistki. Chyba za mało ją znaliśmy jako człowieka. Otoczona hermetycznym środowiskiem, wyizolowana, zdystansowana, bez pożywki dla mediów. Twórcza, oczywiście. Tyle, że według planu jakościowego, a nie ilościowego. Żyła po swojemu, bez rozgłosu. Degustowała otoczenie spod płaszczyka dowcipu. Pomiędzy wierszami paliła papierosy, zapraszała przyjaciół na kolacje z loteryjką, niezmiennie zachwycała się "Mleczarką" Vermeer’a, na poczekaniu wymyślała limeryki. Nie zmienił jej Nobel, ale zmieniają ją internauci, którzy - tak po prostu - chcą zawrzeć swoją prawdę o człowieku. Szymborska umiała w łatwy sposób mówić o skomplikowanych sprawach. Nam brakuje tej umiejętności. Zamiast  szafować ocenami, wybierzmy się w podróż drogą jej twórczości, pokonujmy intelektualne przeszkody i rozwiązujmy emocjonalne zagadki, uczmy się jej świata pełnego pokory i mądrości-tak na wszelki wypadek.

Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować

REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Wojna płci w szkole

Aleksandra Rygiel 17 Maj 2012, 00:00

Czy Rwanda podniesie się na bitach swoich informatyków?

Maciej Maciołek 17 Maj 2012, 00:00

Polscy uczniowie tyją przez szkołę?

Karolina Krzysik 16 Maj 2012, 00:00

E-podręczniki bez treści?

Aleksandra Rygiel 16 Maj 2012, 00:00

Gdy głupota przewyższa Wyższą Uczelnię…

Maciej Maciołek 16 Maj 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Najważniejszy talent dziecka - kreatywność

Maciej Korżel 09 Maj 2012, 12:41

Kretyn. Czy takie imię wybrałeś dla swojego dziecka?

Maciej Korżel 09 Maj 2012, 11:04

Nowe technologie w edukacji

Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:25

Cyfrowa kość niezgody

Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:22

Cyfrowa kość niezgody

Władysław 16 Marzec 2012, 23:22


Powrót do góry