Złowrogie wydawnictwa
Przeciętny śmiertelnik biorąc do ręki książkę o charakterze naukowym, zwraca uwagę na okładkę, grubość oraz czcionkę. Przeciętny śmiertelnik znajdujący się na obowiązkowej ścieżce edukacji nie przywiąże uwagi do przypisów, jakości wykonania, komentarza czy słowa wstępu, a przede wszystkim rzetelności przedstawionej treści.
Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o...
...wiadomo, co. Im mniejsza czcionka, tym mniej stron w ostatecznym efekcie, mniej stron – mniej papieru, a w efekcie – mniej konieczniej inwestycji. Oczywiście nową – małą i słabo widoczną – czcionkę nazwiemy przyjazną dla oka i ułatwiającą szybkie czytanie. Wyrzućmy opisy, ponieważ są zbędne – w ich miejsce wstawmy prostokącik informujący, że tu znajdował się opis bujnej roślinności otaczającej wiekowy dwór. A na końcu, dla wygodnych i nielubiących czytać, wrzućmy streszczenie całości i szczegółową charakterystykę (równie rzetelną i pomocną co pomysł o przyjaznej czcionce).
Z roku na rok redukuje się listę lektur obowiązkowych. Dla przeciętnego ucznia szkoły podstawowej stanowi problem przeczytanie ze zrozumieniem książki o objętości 175 stron w półtora miesiąca. To nie tylko niepokojące, ale przede wszystkim żałosne. Język polski w szkole traktowany jest jako odrębny przedmiot, przez sporą część uczniów traktowany jako zło konieczne i absolutnie niepotrzebne. Statystyczny Jaś powie, że jemu morał „Chłopów” w życiu nie pomoże ani do niczego się nie przyda, i w tym wypadku trudno się z nim nie zgodzić, ale Jaś nie wziął pod uwagę korzyści i niezbędnych umiejętności, jakich nabywa właśnie i wyłącznie dzięki sprawnym czytaniu lektur.
Na edukacji oszczędzać nie wolno
...pod żadnym pozorem: ani finansowo, ani czasowo. Stare listy lektur, bogatsze o naprawdę ciekawe i interesujące pozycje, były dostosowane do wieku i możliwości rozwojowych ucznia. Współczesna argumentacja, że jest ich za dużo i młodzież nie ma czasu na czytanie wszystkiego, jest oparta wyłącznie na lenistwie dzieci i młodzieży oraz braku motywacji do czytania. Nie trzeba lubić czytać – podobnie jak nie każdy lubi śpiewać czy tańczyć. Ale sprawne czytanie ze zrozumieniem (akcentujemy oddzielnie każde słowo!) to absolutny, niezbędny fundament jakiejkolwiek dalszej nauki! Samodzielne sporządzanie notatek, czytanie wstępów, zagłębianie się w problem i treść UCZY samo przez się. Wydawnictwa takie jak GREG, pomimo usilnych prób perswazji, w żadnym razie nie wydają lektur tak, by wpłynąć rozwojowo bądź ułatwić czytanie. Ich opracowania są okrojone, nieprzyjazne, a umieszczone z tyłu opracowania uniemożlwiają samodzielne przygotowanie materiału wymaganego na zajęciach.
Wiedzę opartą na streszczeniach bardzo łatwo zweryfikować. Podsumowując, znowu odpowiedzialność spoczywa na barkach nauczycieli. Aby osiągnąć zamierzony sukces, trzeba przekonać uczniów nie tyle do treści (jeśli to zawiedzie), co przynajmniej do umiejętności i korzyści, jakie płyną z przeczytania lektury fachowo opracowanej.
Aleksandra Rygiel 17 Maj 2012, 00:00
Czy Rwanda podniesie się na bitach swoich informatyków?
Maciej Maciołek 17 Maj 2012, 00:00
Polscy uczniowie tyją przez szkołę?
Karolina Krzysik 16 Maj 2012, 00:00
Aleksandra Rygiel 16 Maj 2012, 00:00
Gdy głupota przewyższa Wyższą Uczelnię…
Maciej Maciołek 16 Maj 2012, 00:00
Najważniejszy talent dziecka - kreatywność
Maciej Korżel 09 Maj 2012, 12:41
Kretyn. Czy takie imię wybrałeś dla swojego dziecka?
Maciej Korżel 09 Maj 2012, 11:04
Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:25
Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:22
Władysław 16 Marzec 2012, 23:22