A to ci historia !
Zbliża się 11 Listopada. Będą refleksje, akademie, dyskusje o patriotyźmie, ... .
Wolę gdy o historii rozmawiają
historycy niż politycy lub dziennikarze. Uważam, że mity są potrzebne. Stanowią
ważny element tożsamości narodowej. Ale cieszę się gdy są wzbogacane (naruszane
?) przez odsłanianie prawdy. Słyszę, że na Westerplatte było inaczej. Jest już
książka, będzie film. Władymir wypomniał nam zajęcie Śląska Cieszyńskiego.
Profesor mówi w radiu, że polityka narodowościowa II Rzeczpospolitej obciążona
była wieloma błędami, efektem czego było entuzjastyczne przyjęcie wojsk
sowieckich po 17 września 1939 przez ludność nie polską.
Wydarzenia i postacie historyczne
nie muszą być jednoznaczne, wzniosłe i kryształowe w stu procentach aby mogły
tworzyć mitologię narodową. To dobrze, że wokół nich toczą się dyskusje i
spory. Niedobrze gdy przeradzają się w zajadłe kłótnie, którym towarzyszą
niezdrowe emocje. Jesteśmy świadkami rodzenia się trzech mitów: Solidarności,
Lecha Wałęsy i Okrągłego Stołu. Mam nadzieję, że urodzą się i przetrwają. Że
żadnego z nich nie zniszczą zajadli mądrale. I że kolejne pokolenia Polaków
będą mogły odkrywać prawdy i toczyć trzeźwe spory na ich temat.
Wszystkim, zwłaszcza politykom,
którzy lubią wystawiać jednoznaczne oceny lub podsumowywać wydarzenia i
postacie historyczne, dedykuję kilka dylematów.
Piłsudski ... bohater narodowy ... wróg demokracji,
sprawca śmierci kilkudziesięciu żołnierzy polskich.
Polskie powstania ... bohaterskie
zrywy umacniające Polaków ... źle przygotowane, wyniszczające najlepszy siły
narodu.
Chopin ... wspaniały kompozytor
narodowy i patriota ... < tu pozostawiam miejsce dla inwencji czytelnika
>.
Car ... straszliwy ciemiężca
narodu polskiego ... kulturalny, skromny arystokrata, bezbronna ofiara
bolszewików.
Napoleon ... współtwórca
nowoczesnej Europy, wielki sprzymierzeniec Polaków ... wróg demokracji,
pierwszy dyktator nowoczesnej Europy, porównywalny ze Stalinem i Hitlerem.
Rewolucja Francuska ... itd., itp.
...
Relatywizm teraz nie w modzie.
Koniecznie trzeba powiedzieć: to jest dobre a to złe, jestem za albo przeciw.
Taki styl myślenia płynie zwłaszcza z telewizji i gazet. I sączy się do naszych
głów, zwłaszcza tych młodych. Myślenie analityczne w odwrocie ? W mediach może
tak. Ale mam nadzieję, że nie w szkołach. Liczę na nauczycieli historii.
Magistrów, doktorów i profesorów. Niech pokazują młodzieży historię faktów i
historię mitów. Niech uczą jak można rozmawiać o historii spokojnie, bez
uprzedzeń, stereotypów i tabu.
Problem polega na tym, że teraz, kiedy się jest za albo przeciw, to w ogóle nie mówi o tym, co sądzimy na dany temat, ale o tym, jaką opcję wyznajemy. To fatalne. Byłoby miło, gdyby w szkole uczono umiejętności patrzenia na różne sprawy z różnych perspektyw, a nie oceny tychże spraw z jedynie słusznych perspektyw.
Panie Wiesławie, nie mozna już być za a nawet przeciw. Teraz trzeba być wyrazistym, zeby medialnie zaistnieć. Wyważone opinie spycha sie na margines, bo są mdłe, bez wyrazu.
Rzetelne? A kogo to teraz obchodzi? Wszak rzetelność też jest relatywna.
A akademie o patriotyzmie są nudne. Zadekretowana miłość do Polski to obciach, a pojawienie się w koszulce z orzełkiem to szansa na etykietkę endeckiego oszołoma albo kibola piłkarskiego. Zwłaszcza gdy ma się ledwie 3mm szczecine na czaszce.
Maciej Maciołek 25 Maj 2012, 00:00
Decyzja o losie podręczników elektronicznych zależeć będzie od Unii Europejskiej?
Karolina Krzysik 25 Maj 2012, 00:00
Rodzice o prawie oświatowym - drugie spotkanie Forum Rodziców
Redakcja portalu 25 Maj 2012, 00:00
Maciej Maciołek 25 Maj 2012, 00:00
Jeśli chcemy więcej, to kształcimy gorzej
Maciej Maciołek 24 Maj 2012, 00:00
Najważniejszy talent dziecka - kreatywność
Maciej Korżel 09 Maj 2012, 12:41
Kretyn. Czy takie imię wybrałeś dla swojego dziecka?
Maciej Korżel 09 Maj 2012, 11:04
Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:25
Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:22
Władysław 16 Marzec 2012, 23:22