Dziękuję Pani Minister
Dziś zaprzysiężono Sejm, premier podał swój rząd do dymisji- autorka ostatniej reformy oświaty przechodzi powoli w administracyjny niebyt. Wylano na nią wiele brzydkich słów. Odsądzano od czci i wiary. Niejeden i niejedna rodzina zrobiła na negowaniu Jej propozycji nielichą karierę. Czy była taka zła?
Dziś mogę powiedzieć całą prawdę- uważam, że Minister Katarzyna Hall zrobiła dla polskiej szkoły najwięcej od czasów pierwszego ministra edukacji e III RP prof. Samsonowicza. Najważniejsze z wielkich rzeczy, które zaproponowała i przeprowadziła to wprowadzenie wżycie nowych podstaw programowych. Wykorzystanie w tym akcie prawnym języka efektów niejako na nowo ustala priorytety pracy szkoły. Dzięki takiej praktyce w rzeczywistości najważniejsze staje się nie to, co robi nauczyciel, ale to, co osiąga i reprezentuje sobą uczeń. W efekcie nowy kształt podstaw programowych stanowi niemałe ułatwienie dla uczących, precyzując oczekiwane a jednocześnie konkretne efekty ich działania. Zważywszy, że te same zapisy będą podstawą projektowania pracy z uczniem jak i budowania testów kompetencyjnych dla każdego typu egzaminu zewnętrznego, łatwo jest skonstatować, że nauka zgodnie z nowymi podstawami programowymi zawsze będzie stanowić jednocześnie formę przygotowania uczniów do egzaminów zewnętrznych. I to w obszarze każdego przedmiotu- bez względu na to, z jakimi pytaniami czy zadaniami uczeń zetknie się w końcu na sprawdzianie, egzaminie czy maturze.
Kolejną z podstaw pozytywnej zmiany może być obligatoryjny projekt edukacyjny w gimnazjum, który kształci przede wszystkim kompetencje w zakresie umiejętność pracy zespołowej, ale również w zakresie komunikacji, zarządzania informacją czy myślenia naukowego. Projekt to z jednej strony pomysł na integrowanie uczniów w obrębie ich grup projektowych, ale też pomysł na integrowanie uczniów na poziomie wybranej grupy wiekowej. To może być również pomysł na integrowanie nauczycieli, a szerzej również społeczności lokalnej. To prawda, że projekt edukacyjny powinien być w istotnym zakresie projekcją autonomicznych decyzji uczniów. Z drugiej jednak strony te indywidualne decyzje uczniów można wesprzeć zorganizowanym działaniem nauczycieli oraz szkoły. Realizacja projektów może być bowiem zbiorem mocno zróżnicowanych, niezależnych od innych pomysłów na zrobienie czegoś ciekawego dla siebie i dla swojej grupy (może dla swojego nauczyciela). Może być jednak zbiorem zróżnicowanych aktywności, podejmowanych dookoła wspólnego celu. Przykładem może być projekt jednego z gimnazjów, funkcjonującego w gminie, której wójt wymyślił sobie, że każdej wsi zafunduje indywidualnego anioła, który miałby im patronować. Pewnym problemem, który dostrzegli uczniowie, było to, że owe anioły nijak się miały do społeczności wsi, które zostały nimi obdarowane. I wymyślili, że w ramach projektów edukacyjnych zbudują legendę o swoich gminnych aniołach. Jedni gromadzili informacje z zakresu angelologii. Drudzy pisali bajki. Trzeci organizowali happeningi w różnych miejscowościach. Kolejna zbudowała anielską stronę www. A jedna z grup, szkoła działa w zespole z podstawówką, postanowiła opracować ścieżkę edukacyjną dla pierwszoklasistów i wspólnie z drugą zorganizować dla pierwszaków i ich rodzin oraz wszystkich zainteresowanych Pierwszy Anielski Piknik w Gminie. Można?
Maciej Maciołek 25 Maj 2012, 00:00
Decyzja o losie podręczników elektronicznych zależeć będzie od Unii Europejskiej?
Karolina Krzysik 25 Maj 2012, 00:00
Rodzice o prawie oświatowym - drugie spotkanie Forum Rodziców
Redakcja portalu 25 Maj 2012, 00:00
Maciej Maciołek 25 Maj 2012, 00:00
Jeśli chcemy więcej, to kształcimy gorzej
Maciej Maciołek 24 Maj 2012, 00:00
Najważniejszy talent dziecka - kreatywność
Maciej Korżel 09 Maj 2012, 12:41
Kretyn. Czy takie imię wybrałeś dla swojego dziecka?
Maciej Korżel 09 Maj 2012, 11:04
Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:25
Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:22
Władysław 16 Marzec 2012, 23:22