Ekspert: ogromna liczba studentów zaocznych obniża jakość kształcenia

Redakcja portalu, 23 Luty 10

W Polsce największym problemem uczelni jest ogromna liczba studentów studiów niestacjonarnych - uważa ekspert ds. szkolnictwa wyższego Jerzy Thieme. Jego zdaniem, to decyduje o niskiej jakości polskich szkół wyższych.19 lutego odbyła się debata o przyszłości szkolnictwa wyższego, którą zorganizował Instytut Lecha Wałęsy w Warszawie.

"W Polsce jest więcej studentów studiów niestacjonarnych (zaocznych i wieczorowych) niż studentów studiów stacjonarnych. Takiej sytuacji nie ma nigdzie na świecie" - powiedział Thieme przedstawiając strategię rozwoju polskich uczelni do 2020 r., którą przygotowało konsorcjum Ernst & Young i Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Jak tłumaczył, fakt, że z wszystkich studiujących (ok. 1,9 mln osób) więcej niż połowa to studenci zaoczni i wieczorowi decyduje o niskiej jakości kształcenia. "To wywołuje szaleństwo weekendowego studiowania: więcej studentów na jednego profesora, 20 godzin nauki pod rząd raz na dwa tygodnie, czyli mniej czasu, bardziej skomasowane studia" - wymieniał Thieme.

"Wiąże się to oczywiście z wielozatrudnieniem nauczycieli akademickich, którzy z tego powodu uczą słabo (...). To jakaś patologia, by jakiś profesor etyki uczył na 13 uczelniach" - dodał ekspert.

Za "niepokojącą informację" Thieme uznał także fakt, że na kierunku takim jak pedagogika na jednego profesora przypada ok. 600 studentów, a na kierunkach takich jak np. prawo czy ekonomia ok. 300. "Jak taki profesor ma uczyć dobrze?" - pytał retorycznie Thieme.

W debacie głos zabrał także prezes Fundacji Rektorów Polskich prof. Jerzy Woźnicki, który zwrócił uwagę, że środowisko akademickie zgadza się z diagnozą, że polskie szkolnictwo wyższe wymaga głębokich reform. "W naszej strategii, sygnowanej m.in. przez KRASP (Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich - PAP), sami oceniamy, że stan szkolnictwa jest niesatysfakcjonujący" - mówił.

Woźnicki zastrzegł jednak, że winę za ten stan nie ponoszą władze polskich uczelni, ale fakt, że po 1989 r. młodzi Polacy masowo rozpoczynali naukę na studiach wyższych. "Ale najbliższa dekada powinna być już dekadą nauki. Niż demograficzny, czyli fakt, że będzie coraz mniej osób w wieku 19-24 lat jest dla nas kolosalną szansą" - ocenił tłumacząc, że w związku z niżem coraz więcej pieniędzy z budżetu państwa będzie przypadało na jednego studenta.

W opinii Woźnickiego, naczelną zasadą, którą należy wprowadzić w polityce naukowej państwa, jest zasada stałego zwiększania finansowania szkół wyższych. "16 kwietnia 2008 r. obiecał to premier Donald Tusk. W 2013 r. nakłady na naukę i szkolnictwo wyższe mają wynosić 2 proc. PKB" - przypomniał. Zaznaczył, że należy też czerpać pieniądze ze środków pozabudżetowych, czyli wprowadzić powszechne czesne, które - jak ocenił - mogłoby kosztować każdego studenta ok. 2,5 tys. zł rocznie. "To wymaga wcześniejszego wprowadzenia systemu kredytów i pożyczek studenckich" - dodał.

"Wprowadzenie powszechnego czesnego na uczelniach publicznych jest nierealistyczne" - ocenił prof. Karol Modzelewski, który przypomniał, że wprowadzenie płatnych studiów wymaga zmiany art. 70 polskiej Konstytucji (gwarantującej bezpłatne studia), na co - biorąc pod uwagę obecne polityczne uwarunkowania - nie będzie zgody.

W podobny sposób Modzelewski odniósł się do propozycji Thieme, który mówił o tym, że jakość polskich uczelni poprawiłoby wprowadzenie na wzór Stanów Zjednoczonych rad powierniczych, które rozliczałyby władze uczelni z ich efektywności. Jego zdaniem, to rozwiązanie narusza także zapisaną w konstytucji zasadę autonomii uczelni i z tego powodu jest nierealistyczna.

"Z tych dwóch chmur (chodzi o dwie dyskutowane strategie - PAP), spadnie średni deszcz" - podsumował Modzelewski i zaznaczył, że bez zgody całego środowiska akademickiego nie będzie żadnych reform.

W rozmowie z PAP wiceprezes Fundacji na rzecz Nauki Polskiej prof. Włodzimierz Bolecki powiedział, że najważniejszą sprawą na tym etapie reformowania uczelni jest zgoda, co do tego, że "w polskim szkolnictwie źle się dzieje". "Mam jednak wrażenie, że nie wszyscy w środowisku akademickim się z tym zgadzają, pomimo fatalnych notowań polskich uczelni w międzynarodowych rankingach" - dodał.

 

Źródło: Nauka w Polsce

Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować

REKLAMA
FACEBOOK
Kategorie
Technologia
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00

Puste place zabaw

Aleksandra Rygiel 01 Luty 2012, 00:00

Celtycki wojownik w szkolnej ławce, czyli o archeologii i dziejach najdawniejszych w szkołach

Łukasz Sajnóg 30 Styczeń 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

TED Talks | Daniel Kahneman o doświadczeniu i pamięci

Michał Młodziński 31 Styczeń 2012, 13:43

Do biegu… gotowi… STOP!

everlight112 07 Styczeń 2012, 11:20

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

rose wong 24 Grudzień 2011, 04:25


Powrót do góry