"Poszybować do pracy"

Anna Odziomek, 17 Marzec 10




„Poszybować do pracy”


 


Z głębokiego snu wyrwał mnie przeraźliwie skrzeczący dźwięk dawno zapomnianego budzika. Była szósta trzydzieści. To straszne, jak to się mogło stać! Zaspałem, na litość, już po mnie!


Poczułem nieprzyjemne przyspieszenie tętna, moje serce odbijało się od stóp do głów. Po plecach przechadzały się ciarki mrożące wszystko co napotkały po drodze. Mięśnie odmawiały mi posłuszeństwa, zaspane jeszcze w rozgrzanej atmosferze kołderkowej melancholii, za nic miały konieczność wyprostowania mojego szkieletu. Poczułem się jak ktoś, komu lada chwila przetrącą kręgosłup. I wcale nie było istotne w tym momencie, czy miał to być kręgosłup moralny, czy też najzwyklejszy ludzki.


Udało się jakoś. Przerażenie wynikające z faktu przespania o pól godziny dłużej ustąpiło miejsce zdrowemu rozsądkowi.


Człowieku, tylko nie panikuj, ubierz się przepłucz zęby i biegiem do pracy. Rozpocząłem gorączkowe poszukiwania ulubionej polówki i dżinsów. Skakałem od szafy do szafy, pozbawiając zawartości wszystkie półki, skrytki, kuferki i pawlacze. Spojrzałem na budzik, była już szósta pięćdziesiąt, a to oznaczało, że obetną mi premie za każde kolejne pięć minut zwłoki.


Zwłoki? Rany jak ten wyraz wydawał mi się adekwatny do odczuwanych przeze mnie emocji.


Ubrany, pobiegłem niczym niestrudzona antylopa do łazienki. Chwyciłem golarkę, szczotkę do zębów, grzebień i dezodorant. W tym samym momencie zrozumiałem jak niewiele znaczą moje dwie ręce w porównaniu do odnóży takiej stonogi. Rozpocząłem żonglowanie przyborami, taplając się w piance do golenia i żelem do włosów.  Po siedmiu minutach byłem gotowy do wyfrunięcia z gniazda.


Krótkie spojrzenie na nieprzyjaciela – budzika – była siódma dwadzieścia. To niesprawiedliwe, że czas w toalecie upłynął tak niepostrzeżenie.


Narzuciłem płaszcz, chwyciłem teczkę pod pachę i zatrzasnąłem za sobą drzwi. Doskoczyłem do windy wciskając nerwowo przycisk. Trwało to wieczność, słyszałem jak metalowy kufer zbliża się do mnie coraz wolniej i wolniej, jakby na złość. W windzie napotkałem na lokatora z czternastego piętra, który na moje „dzień dobry”, po prostu burknął i pokazał język. Nie wiedziałem co zrobić, poczułem niesmak, zażenowanie. A może właśnie taka kara miała mnie spotkać za lenistwo.


Wybiegłem z klatki kierując się na dworzec autobusowy. Z wcale nie małym zaskoczeniem odkryłem, że żaden z autobusów nie będzie jechał w kierunku mojej firmy. Nie pozostało mi nic innego, jak zamknąć oczy i rozbudzić drzemiącą umiejętność teleportacji. Oczekujący na zbawienny autobus pasażerowie otworzyli ze zdumienia oczy, buzie wykrzywiły im się w grymaśne „oooouuu”, dłonie oplotły z niedowierzania wyblakłe policzki, a kolana ugięły się do pozycji kucznej. Nikt, powtarzam nikt z nich nie mógł uwierzyć w to, że ja po prostu latam, unoszę się jak Black Hawk, szybuję w przestworzach, patrząc na mrówczy świat. Po dwóch minutach jestem w pracy, w solidnym skórzanym fotelu, bujam się jak dziecko na karuzeli podwórkowej. Wydaje mi się że rozbujał mnie prezes z sekretarką. I nagle czuję mocne, nienaturalne szarpnięcie za prawe muskularne ramię „Pobudka, za pięć minut mamy naradę!”.


O rety, a więc  to wszystko było tylko snem, a może jednym z prawdziwych scenariuszy, w których aktorem może być każdy z nas. Chwyciłem teczkę i pobiegłem na naradę zatrzaskując drzwi. W służbowej windzie natrafiłem na (…) sami już chyba wiecie co wydarzyło się dalej.


 

Aktualna ocena

0

Oceń
Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować

REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Do szkoły po raz trzeci

Maciej Maciołek 25 Maj 2012, 00:00

Decyzja o losie podręczników elektronicznych zależeć będzie od Unii Europejskiej?

Karolina Krzysik 25 Maj 2012, 00:00

Rodzice o prawie oświatowym - drugie spotkanie Forum Rodziców

Redakcja portalu 25 Maj 2012, 00:00

Co nam mówi test PISA?

Maciej Maciołek 25 Maj 2012, 00:00

Jeśli chcemy więcej, to kształcimy gorzej

Maciej Maciołek 24 Maj 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Najważniejszy talent dziecka - kreatywność

Maciej Korżel 09 Maj 2012, 12:41

Kretyn. Czy takie imię wybrałeś dla swojego dziecka?

Maciej Korżel 09 Maj 2012, 11:04

Nowe technologie w edukacji

Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:25

Cyfrowa kość niezgody

Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:22

Cyfrowa kość niezgody

Władysław 16 Marzec 2012, 23:22


Powrót do góry