Problem dualizmu pracodawcy w świetle art.44.1 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej
Szpital działający w ramach systemu powszechnego ubezpieczenia w NFZ oraz zaplecze naukowo-dydaktyczne uczelni medycznej. Dużym problemem staje się więc dualizm pracodawcy – w szpitalu udzielają świadczeń medycznych zarówno pracownicy naukowi uczelni medycznej, jak i szpitala. Niezmiernie istotne w zarządzaniu szpitalem klinicznym jest więc odpowiednie postrzeganie roli personelu medycznego i umiejętna współpraca z nim.
Szpital uniwersytecki, dwa w jednym.
Szpital kliniczny jest miejscem wyjątkowo złożonym zarówno pod względem udzielanych świadczeń medycznych, jak i aspektów organizacyjnych. Dodatkowo, zgodnie z przyjętym przez wiele szpitali statutem, podstawowym celem działań tych instytucji jest dydaktyka, a więc uczestniczenie w procesie kształcenia personelu medycznego.[1] W chwili obecnej nie wykorzystuje się w pełni tej części zasobów kapitału ludzkiego, który jest określony przez zdrowie i jego uwarunkowania[2]. Brak koordynacji, systemu i narządzi nadzoru oraz omawiany dualizm rzeczywistej władzy, to tylko nieliczne z bolączek systemu wymagające natychmiastowej naprawy. Kunktatorstwo decydentów nie jest chyba wynikiem planowanej gry strategicznej a strategią gry społecznej.
Lekarz w szpitalu klinicznym czuje w ostatnich latach coraz bardziej wyraziście na sobie więzy administracji, która wymaga zaangażowania w pewne swoiste dla niej procedury. Mówić wypada nie tylko o konieczności solidnego podejścia do prowadzenia dokumentacji medycznej, bo to przecież podstawa. Brakuje także często podstawowego zrozumienia, że każda decyzja medyczna ma także swój aspekt ekonomiczny.
Zrozumieć organizację.
Potrzeba niezwykle subtelnego zrozumienia przestrzeni wzajemnych stosunków, w sytuacji, gdy nieco innymi prawami kieruje się każda ze stroni nieco inna po obu stronach jest logika i styl myślenia i działania. Nawet czas nieco inaczej biegnie dla tzw. sfer: szarej i białej. Mimo skomplikowanego systemu klinicznego molocha warto dbać o wprowadzanie takiego stylu funkcjonowania administracji i partnerskiego współdziałania z pionem medycznym, które sprzyjać będzie wszelkim inicjatywom polepszania i rozszerzania prowadzonej działalności. Szpital kliniczny z racji swojej specjalizacji świadczy usługi medyczne „z najwyższej półki”. Rodzi to, więc określone koszty oraz problem zapewnienia dostępu do świadczeń. Widoczny staje się tutaj aspekt farmakoekonomiki. Mimo zrozumiałych oporów (każdy chciałby leczyć zgodnie z europejskimi lub nawet światowymi standardami) – ważnym jest, by w praktyce działania szpitala klinicznego – funkcjonowały zasady farmakoekonomiki. Szpital kliniczny powinien w tym względzie być swego rodzaju wzorem.
Wiele zależy od czynników zewnętrznych. Potrzebne są uregulowania prawne, ale także świadomość i wola rozwiązywania problemów przez ministerstwo, organ założycielski. Część odpowiedzialności spoczywa na pracujących w szpitalu oraz na dyrekcjach.
Okoliczności te wykazywałyby na konieczność rozważania możliwości ustalania dla szpitali klinicznych odrębnej, preferencyjnej stawki za udzielane świadczenia zdrowotne[3].
Funkcja współczesnego szpitala klinicznego, poza dydaktyką, to również – w oparciu o naukowy warsztat kliniczny – doskonalenie metod leczniczych i naukowa analiza procesu leczniczego. Wreszcie szpitale akademickie, zgodnie ze współczesnymi tendencjami, wypracowują kryteria normatywne systemów, jakości w służbie zdrowia[4]
Rozwój i ranga.
Jest rzeczą wiadomą, że rozwój każdego przedsiębiorstwa jest koniecznym warunkiem, by firma mogła przetrwać i realizować podstawowe cele. Dotyczy to także zakładów opieki zdrowotnej, które pomimo wielu trudności dotykających sektor ochrony zdrowia muszą prowadzić działalność w oparciu o zasady gospodarki wolnorynkowej z uwzględnieniem trendów i nowoczesnych narzędzi zarządzania. Nie zawsze jednak strategia, a co jest z nią związane – odpowiednie narzędzia zarządzania strategicznego są obecne wśród menedżerów zdrowia.[5] Gospodarka oparta na wiedzy wymusi rozwój dziedzin innowacyjnych, wzmocni B+R, kosztem dotychczasowych aspektów zarządzania. Szpital uniwersytecki stanie się raczej jeszcze bardziej elitarną jednostką medyczną, kształcącą kadry medyczne rozpatrującą najtrudniejsze przypadki medyczne. Taka ewolucja jest nie tylko potrzebę obecnej chwili niedoboru ekonomicznego, jest wypadkową tendencją zmian w systemie obserwowanych w świecie. Jak Pisał Darwin: ,,Przetrwają nie najsilniejsi, nie najmądrzejsi, nie najwięksi – ale najlepiej przystosowani…”
Wiesław Dziergawka
[1] Patrz: Statuty szpitali uniwersyteckich UMK.
[2] Strategia Rozwoju Ochrony Zdrowia na lata 2007-2013, str. 3, www.csoz.gov.pl
[3] M. Naumiuk, (rozmowa z prof. M. Latalskim), Służba Zdrowia, nr 45-48/2003, s. 12.
[4] Klinika to nie przedsiębiorstwo (tekst redakcyjny na podstawie oświadczenia dyrektorów szpitali klinicznych), Służba Zdrowia, nr 85-88/2003, s. 11.
[5] M. Sobkowski, R. Staszewski, Marketing strategiczny w zakładzie opieki zdrowotnej (w:) M. D. Głowacka, (red.) Zarządzanie zakładem opieki zdrowotnej. Wybrane konteksty teoretyczno-praktyczne, Wydawnictwo Termedia, Poznań 2004, s. 64-69.
0
XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu
Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00
Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00
„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna
Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00
Comeback rózgi i klęczenia na grochu?
Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00
Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów
Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00
Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?
Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39
MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34
Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35
Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi
jeck steve 09 Luty 2012, 07:01
imarion 08 Luty 2012, 18:24